„665 rocznica lokacji naszej miejscowości”? Bzdura! Nie znamy daty lokacji Łęk!

Kolejny raz czytam nieprawdziwe informacje o historii Łęk Dukielskich w wychodzącej tu lokalnej parafialnej gazetce „Powołanie” – poniżej zrzut ekranu.

Nie mogę przejść do porządku dziennego po takiej publikacji, ponieważ napisała to osoba władzy, polityk, który stara się mieć wpływ na sprawy związane z Łękami. I nie mam nic przeciwko temu pod warunkiem, że zabierając głos w debacie publicznej wie o czym  pisze. A nie pisze co wie. A co wie, to właśnie widać.

O ile autor mógł się zwyczajnie pomylić w liczeniu i zamiast 655 lat napisał 665 to powtarzanie kolejny raz, że jest to rocznica lokacji naszej miejscowości, jest zamierzonym utrwalaniem błędu, który popełnił pięć lat temu były miejscowy proboszcz, umieszczając na tablicy (na większym obelisku) taki błędny zapis.

NIE ZNAMY DATY LOKACJI ŁĘK, BO NIE MAMY NA TO DOKUMENTU. ALE NA PEWNO NIE JEST TO ROK 1366. Czytaj dalej

Stanisław Artabuz – organista z Wietrzna – nie był amatorem

Ze zdziwieniem przeczytałam wpis na profilu FB Parafii św. Michała Archanioła w Wietrznie o tym, że długoletni organista w kościele w Wietrznie, pan Stanisław Artabuz (1905-2000), także z Wietrzna, był amatorem. Z całym szacunkiem, ale nie jest to zgodne z prawdą. I na prośbę autora wpisu uzupełniam i koryguję podaną informację.  Czytaj dalej

Gdzie była w Wietrznie szkoła wiertnicza?

Przez ponad osiem lat istniała w Wietrznie pierwsza w Europie i jedna z pierwszych na świecie szkoła wiertnicza. Dlatego zadziwia fakt, że do tej pory w Wietrznie nie ma żadnej tablicy informacyjnej o tej szkole?

To prawda, że szkoła  pod nazwą Praktyczna Szkoła Wiercenia Kanadyjskiego powstała w Ropiance w 1885 roku. I to w tej miejscowości odsłonięto 17 maja 2003 roku obelisk upamiętniający tę szkołę. W Ropiance szkoła działała przez ponad trzy lata. Znacznie dłużej, bo ponad osiem lat, istniała w Wietrznie. Dlaczego więc w tej miejscowości do tej pory nie upamiętniono tego faktu obeliskiem czy choćby tablicą informacyjną? Przecież jest się czym chwalić.

W literaturze historycznej przyjmuje się bowiem, że była to pierwsza szkoła wiertnicza w Europie i jedna z pierwszych na świecie. Nie znalazłam dotąd dokumentów na istnienie w tym czasie poza Polską podobnej szkoły. Więc fakt, że szkoła była ewenementem na dużą skalę, jest bezsporny.

Dlaczego więc w Wietrznie tak cicho o tej szkole?

Z moich badań historycznych wynika, że jeszcze do niedawna nikt w Wietrznie i w okolicy, kogo o to pytałam, nie wiedział, w którym miejscu ta szkoła wiertnicza była.

Odpowiedź znał znany w Wietrznie historyk – hobbysta Stanisław Artabuz (1905-2000). Kiedy w 1989 roku odwiedziłam go w Wietrznie, wskazał z progu swojego domu miejsce, gdzie stał szkolny budynek. – Tu była ta szkoła, na tych działkach, które odkupiłem od kopalnictwa – powiedział. Czytaj dalej

Ratujmy dwór w Kobylanach – symbol Klucza Kobylańskiego, pierwszej ordynacji w Polsce

APEL

Ratujmy dwór w Kobylanach – symbol Klucza Kobylańskiego, pierwszej ordynacji w Polsce

My, potomkowie chłopów pańszczyźnianych, czynszowych i wolnych, kmieci, zagrodników i chałupników, szlachty chodaczkowej i schłopiałej, wspólnie z potomkami kobylańskich dziedziców apelujemy o podjęcie i wsparcie działań zmierzających do uratowania osiemnastowiecznego zabytku, jakim jest zniszczony w pożarze budynek dworski w Kobylanach.

Postulujemy, aby założyć fundację, która zajmie się pozyskiwaniem środków na odkupienie zgliszczy i na odbudowę budynku dworskiego. Odbudowany budynek mógłby się stać siedzibą Muzeum Klucza Kobylańskiego, pierwszej ordynacji w Polsce. Bo to w tym miejscu – od 1366 roku do drugiej wojny światowej – była siedziba właścicieli naszych miejscowości, które razem tworzyły Klucz Kobylański. W jego skład wchodziły: Kobylany, Chyrowa, Draganowa, Dukla, Głojsce, Iwla, Łęki, Makowiska, Mszana, Nadole, Sadki Sulistrowa. Kobylany były wtedy ważniejsze od Dukli. Stąd wywodzili się słynni rycerze i dworzanie, którzy nosili nazwisko Kobylańscy. Czytaj dalej

Kółko Rolnicze w Łękach Dukielskich będzie profesjonalną instytucją

Kółko Rolnicze w Łękach Dukielskich przekształci się w profesjonalną instytucję, która będzie efektywniej działać na rzecz swojej społeczności i obywateli. Umożliwi to projekt realizowany w ramach Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich (PROO) Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego.

Na zinstytucjonalizowanie swojej pracy Kółko Rolnicze z Łęk Dukielskich pozyskało aż 700 tysięcy złotych. To najwyższa kwota dofinansowania, którą można było otrzymać w ramach Konkursu PROO-1a Edycja 2020. Wkład własny nie był wymagany.

Więcej dobrych wiadomości na stronie:

http://kolkorolniczeleki.dukla.pl/kolko-rolnicze-w-lekach-dukielskich-bedzie-profesjonalna-instytucja/?fbclid=IwAR3FoDUnEXvVIdKgnp4pkc0Sb0SUGObBZe_pdikFBx-cIsHSy_u-7QAXYU4

 

Kto mieszkał w Łękach w 1785 roku? Dowiemy się z „Indeksu Nowaka”

Jest w tym Indeksie i Białogłowicz i Zborowski, jest Cypara i Wierdak, jest Chomentowski, Czaja, Gniady, Jastrzębski, Kołacz, Kozielec, Krężałek, Nawrocki, Soliński, Więcek, Węgrzyn. Kto jeszcze z naszych przodków mieszkał w Łękach w 1785 roku? Pod jakim numerem domu? I czy wiemy ile domów było wtedy w Łękach?

Odpowiedzi na wszystkie te pytania znajdziemy w wydanym niedawno Indeksie właścicieli i użytkowników nieruchomości Cyrkułu Dukielskiego z końca XVIII wieku. Autorem tej monumentalnej pracy jest historyk Daniel Krzysztof Nowak, który opracował Indeks na podstawie tzw. Metryki Józefińskiej. A wydawcą jest zasłużone w regionie Wydawnictwo RUTHENUS w Krośnie.

Każdy, komu bliskie są badania genealogiczne, nie może przejść obok tej książki obojętnie.

Indeks właścicieli i użytkowników nieruchomości cyrkułu dukielskiego w latach 1785-1789 na podstawie Metryki Józefińskiej. Tom 1. Miejscowości Cyrkułu dukielskiego A-Ł zawiera ponad 15 tysięcy nazwisk (dokładnie 15 205). Ale uwaga: jak mówi sam tytuł ksiażki, to spis tylko tych mieszkańców, którzy byli albo właścicielami gruntów lub ich użytkownikami. Czytaj dalej

Było… nie minęło Bez przedawnienia, bez przebaczenia

Bardzo ciekawy film, trzymający w napięciu, o poszukiwaniu śladów zabójstwa Antoniego Żubryda (żołnierza NSZ) i jego żony.

Do zbrodni doszło 24 października 1946 roku w Malinówce. W filmie występują łęczanie: panowie Leszek Wilk, współtwórca Prywatnego Muzeum Podkarpackich Pól Bitewnych w Krośnie, archeolog dr Wojciech Pasterkiewicz i Wojciech Węgrzyn.

Poszukiwacze wybierają się na miejsce zbrodni z pewną tezą, ale to co znaleźli na miejscu bardzo ich zaskoczyło. Czy to co znaleźli umożliwi rewizję wyroku?

Dodamy jeszcze, że zabójca małżeństwa Żubrydów Jerzy Vaulin (już nie żyje) ukrywał się podczas wojny w Kobylanach i w Łękach. Cały czas utrzymywał, że działał w obronie własnej. red./

https://vod.tvp.pl/video/bylo-nie-minelo,bez-przedawnienia-bez-przebaczenia,44527390?fbclid=IwAR2UKYOxfiuTjvTrNBT5lSTyonUShFHHlbwuajVWS4_VJuw74MpxelNNA2c