Archiwa kategorii: Aktualności

Zabytkowa lipa w Łękach Dukielskich

Gościu, siądź pod mym liściem, a odpoczni sobie!
Nie dójdzie cię tu słońce, przyrzekam ja tobie,

fot. Jolanta van Grieken-Barylanka

Zabytkowa lipa znajduje się w Łękach Dukielskich na działce nr 2418/2. Niestety, prawdziwego wieku lipy pewnie nigdy nie poznamy, ponieważ drzewo, jak większość tego gatunku, jest wewnątrz puste. Uniemożliwia to fachowcom policzenia lat lipy. Pozostaje więc tylko oszacować jej wiek – od 300 do 500 lat. Pewne jest, że jest to jedno z najstarszych drzew w Łękach (a może i w okolicy). Obwód pierśnicowy (czyli na wysokości 1.30 m) wynosi 570 cm. To prawie cztery raz więcej od pierśnicy lipy w Zawadce Rymanowskiej, która ponad rok temu uchwałą Rady Miasta w Dukli została ustanowiona pomnikiem przyrody.

Obwód pnia (na wysokości 40 cm) wynosi aż … 6 metrów i 90 cm! Szczegółowy opis z pomiarów lipy jest dostępny w Kole Miłośników Historii Łęk Dukielskich. To szef Koła pan Maciej Zborowski dokonał pomiarów lipy we współpracy z panem Tomaszem Węgrzynem, ówczesnym sołtysem Łęk Dukielskich.

W połowie XIX wieku działka, na której rośnie lipa, była własnością Walentego Kołacza. Z dokumentów wynika, że wcześniej mieszkał tu Andrzej Sołdanowicz, prawdopodobnie teść Walentego.

Z przekazów rodzinnych wiadomo również, że obok lipy miała swoją piwnicę pochodząca z Wietrzna Katarzyna z Artabuzów Kołaczowa, zwana w Łękach „Wietrzanką”.

Tę piwniczkę widać na powyższym zdjęciu, które zostało wykonane przed wojną. Zdjęcie pochodzi ze zbiorów rodzinnych pani Haliny  Blicharczyk. Mama pani Haliny, Władysława z Kołaczów Chomentowska,  siedzi pod lipą pierwsza z prawej. Może ktoś z Łęk rozpozna pozostałe osoby?

Dzisiaj działka jest własnością pani Krystyny  Wołtosz. To także potwierdza dawną własność Kołaczów, ponieważ babcia pani Krystyny pochodziła z Kołaczów.

Warto zwrócić uwagę na puste miejsce wewnątrz lipy, bo jest ono tak duże, że jakieś 40 lat temu śmiało zmieściło się w lipie kilku chłopców, którzy urządzali sobie tu zabawy. Pamięta to wiele osób, między innymi Ryszard Węgrzyn z Jasła, który urodził się w Łękach i wychował w sąsiedztwie lipy w rodzinie Zborowskich-Jastrzębskich. Jego mama, Krystyna z Jastrzębskich, przychodziła do babci „Wietrzanki” po śmietanę, którą sąsiadka trzymała w piwnicy obok lipy. W drewnianej nadbudówce z kolei suszyła zioła.

Znamienne jest, że niektórzy mieszkańcy Łęk opowiadają, iż piwnica była schowana w … lipie, choć w rzeczywistości była obok niej. Drzewo rośnie przy drodze w skarpie, podobnie umiejscowiona była piwnica, więc dawało to efekt zrośnięcia się piwnicy z lipą. Prawdopodobnie piwnica była równie stara, jak lipa i z czasem drzewo się rozrosło do takich rozmiarów, iż niemal wchłonęło piwnicę. Ta została rozebrana już po wojnie, ale nie znamy dokładnej daty.

Lipa była uznawana za drzewo święte. Celtowie uważali, że ochrania domy, źródła i kościoły. U Czechów jest narodowym drzewem. W mitologii rzymskiej lipa była poświęcona bogini Wenus. W przedchrześcijańskiej Polsce stanowiła „przybytek bogów”. Dawni Słowianie wierzyli, że dotknięcie pnia lipy uzdrawia. Była też uznawana za drzewo chroniące przed piorunami. Jednak według relacji pani Krystyny Wołtosz, w opisywaną lipę łęcką uderzył piorun, pozostawiając po sobie ślady. Przycięli ją także pracownicy zakładu energetycznego. Mimo to lipa przetrwała do naszych czasów i zadziwia swoją pięknością i wielkością.

Lipa – jako drzewo – była także opisywana przez wielu pisarzy i poetów. Najbardziej znaną lipą jest ta opisana przez Jana Kochanowskiego we fraszce „Na lipę”, której fragment zacytowałam powyżej. Poeta urodził się w 1530 roku, zmarł w roku 1584. Jeśli przyjmiemy, że nasza lipa może mieć około 500 lat, oznaczałoby to, iż została posadzona w czasach Kochanowskiego. Wtedy właścicielem Łęk był Andrzej Bzicki herbu Ciołek, kasztelan chełmski, dyplomata. Bzicki ożenił się z wdową Anną z Pileckich Kobylańską i to przez nią wszedł w posiadanie kilku wsi, w tym Łęk, z klucza kobylańskiego.

Oczywistym jest, że ani Kochanowski, ani Bzicki pod naszą lipą nie siedzieli, ale ciekawostką jest to, że się znali. Kiedy w 1567 roku zmarł Andrzej Bzicki (to on przekształcił kościół w Kobylanach na zbór kalwiński), wówczas Jan Kochanowski, mimo że był znany ze swego krytycznego nastawienia do kalwinów, napisał dla niego fraszkę:

Epitafium Andrzejowi Bzickiemu, kasztelanowi chełmskiemu

Możem się nie owszejki skarżyć na te lata;

Jakokolwiek, jest przedsię godności zapłata.

Jędrzej Bzicki w tym grobie leży położony,

Który acz nie w majętnym domu urodzony,

Jednak za dowcipem swym, którym go był hojnie

Bóg obdarzył, a on nim szafował przystojnie,

Był wziętym u wszech ludzi, siedział w pańskiej radzie

Co mu więtszą cześć niosło niż złoto w pokładzie.

Do Turek posłem chodził, labirynty prawne,

Jeśli jednemu w Polszcze, jemu były jawne.

Umarł prawie na ręku u życzliwej żony

I leży pod tym zimnym marmorem zamkniony.

Jan Kochanowski, Fraszki, Księgi wtóre

       Jolanta van Grieken-Barylanka

100 lat temu był nauczycielem w Łękach! Uratujmy tę pamięć sprzed wieku!

Pan Mateusz Więcek z Łęk Dukielskich zwrócił się na Facebooku z apelem o pomoc przy ratowaniu nagrobka śp. Edmunda Żołny, który znajduje się na cmentarzu w Kobylanach. To już kolejny apel Pana Mateusza w tej sprawie. Niestety, ale wciąż brakuje środków na ukończenie renowacji nagrobka.

Edmund Żołna był nauczycielem i kierownikiem szkoły w naszej miejscowości w latach, kiedy Polska odzyskiwała Niepodległość.  Byłby to piękny gest, gdyby w rocznicę Wielkiego Narodowego Święta udało się przywrócić blask tego pięknego grobu nauczyciela naszych rodziców, dziadków. Czytaj dalej

Kto jest na zdjęciu? Rocznik 1940

Oto zdjęcie zrobione zapewne (gdzie? przed szkołą w Łękach?) w latach 50. ub. wieku. Wiemy na pewno, że jest na nim pan Tadeusz Widziszewski urodzony w roku 1940 (stoi drugi z lewej). Przypuszczamy więc, że wszyscy na tej fotografii są urodzeni właśnie w tym roku. Może ktoś pomoże nam rozpoznać pozostałe osoby? Prosimy – zwłaszcza młodzież – o pokazanie tego zdjęcia babci lub dziadkowi. Może dzięki Wam rozpoznamy wszystkich na tej fotografii?

    Zdjęcie pochodzi ze zbiorów rodzinnych pana Zenona Widziszewskiego. Dziękujemy. red.

Spotkanie Nowych Pokoleń / The New Generations Meeting

Spotkanie Nowych Pokoleń

/The New Generations Meeting! English version  http://lekidukielskiedukla.pl/?p=2658/

Pod takim hasłem w dniach 15-21 lipca 2018 roku odbyło się spotkanie rodzinne, którego organizatorami były rodziny Więcków z Łęk Dukielskich i Michalewiczów z USA.

Zdjęcie grupowe na tle starego domu: rząd najwyższy od lewej: Michał Więcek, Wojciech Klimek, Stanisław Prorok, Wiktor Gromadzki, rząd czwarty: Julian Więcek, Marvin Pilgrim, Michele Michalewicz, Karolyn Michalewicz, Alan Michalewicz, John Michalewicz, rząd trzeci: Krzysztof Świeboda, Mateusz Świeboda, Sophie Tylinski, Rebecca Pilgrim-Tylinski, Gabriela Kołacz z Więcków, Jane Burger, Steve Burger, Theresa Michalewicz, Erin Michalewicz, rząd drugi: Edward Michalewicz, Agnieszka Więcek z Salamonów, Agnieszka Prorok z Świebodów, Krystyna Świeboda z Więcków, Monika Klimek z Świebodów, Michał Klimek, Mary Jane Pilgrim z Stanley’ów, Stephanie Burger, Mary Lou Michalewicz z Uttermark’ów, Lucyna Stojak z Krężałków, Anna Pelczar ze Stojaków, Jerzy Pelczar, Nicole Doherty z Michalewiczów, Małgorzata Gruszka z Zajdlów, Mateusz Więcek, rząd pierwszy: Kajetan Świeboda, Karolina Klimek, Józefa Krężałek z Więcków, Adolf Więcek, Danuta Więcek z Rogalów

Data tego wydarzenia nie była przypadkowa, dla uczestników spotkania miała szczególną wartość.  Czytaj dalej