Kim był żołnierz z Łęk Dukielskich, który cudem uniknął tragicznej śmierci?

Poniżej publikujemy wspomnienia żołnierskie z kampanii wrześniowej z wątkiem łęckim. Być może ktoś z Łęk Dukielskich ma wiedzę o tej strasznej historii, może dowiemy się dzięki Państwu, kim z nazwiska był żołnierz pochodzący z Łęk Dukielskich, o którym opowiadał pan Stanisław Podło, w jakim oddziale służył? Oto interesujący nas fragment z książki „Zręcin 1227-1945”. Autorami tej pozycji są: Mieczysław Markiewicz, Jerzy Szczur, Wojciech Żurkiewicz. Książkę wydała Oficyna Wydawnicza „Apla”, 2002 r.

„Podło Stanisław (ul. Parkowa) – „kołodziej”. Urodził się 10 kwietnia 1906 roku w Zręcinie, syn Franciszka i Teresy. W listopadzie 1928 roku ukończył szkołę podoficerską w 2 Pułku Strzelców Podhalańskich w Sanoku i otrzymał nominację na starszego strzelca. Zmobilizowany 29 sierpnia 1939 roku do Sanoka. Było to około 10 września, kiedy to rozbity jego oddział błąkający się w okolicach Starego Sambora, dotarł na skraj wioski. Gdzie znajdował się dom, a obok niego stodoła zapchana słomą i sianem.

Było ich trzynastu, zapukali do drzwi, gospodarz bardzo chętnie im otworzył i nie miał żadnego sprzeciwu, ażeby się u niego przenocowali. Zaprowadził ich do stodoły mówiąc, że tu jest spokojnie i bezpiecznie na uboczu. Cała grupa była bardzo zmęczona i szybko układała się do snu. Jak się okazało, było trochę za ciasno, więc Stanisław wraz z dwoma kolegami wyszli po drabinie na tak zwane pięterko, wciągając za sobą drabinę. Budząc się rano o świcie, spuścili drabinę, schodząc z pięterka. Będąc na dole, zaczęło im coś chlupać pod butami. Patrzą na swoich kolegów, a oni wszyscy maja popodrzynane gardła.

Jednemu ze współtowarzyszy przypomniało się, że w nocy coś słyszał, jakby ktoś charczał, myślał, że to był sen. Ale wszyscy po takiej tułaczce spali twardym, kamiennym snem. Wybiegli ze stodoły, ani żywej duszy. Uciekali fosami w stronę lasu. Zorientowali się, że była to ukraińska wioska. Po takim przeżyciu odechciało im się wszystkiego. Poczuli strach, przerażenie, obawę. Bo przecież koledzy nie zginęli w walce, tylko zostali zaszlachtowani jak świnie. Kierowali się w stronę zachodnią, cały czas lasami. Omijali domostwa, wioski, miasta, śpiąc po lasach. Po paru dniach dotarli do Sanoka. Z Sanoka kierowali się na Rymanów, ponieważ znali już te tereny, a później rozchodzili się do własnych domów. Jeden do Łężan, drugi do Łęk Dukielskich, a Stanisław do Zręcina.”

Może ktoś z Państwa słyszał o tej niesamowitej historii? Może uda się nam ustalić, kim był żołnierz pochodzący z Łęk, który cudem uniknął śmierci?

Zgodę na opublikowanie tego tekstu wyraził Pan Wojciech Żurkiewicz, główny współautor książki „Zręcin 1227-1945”. A powyższy tekst przekazał nam pan Leszek Wilk ze Stowarzyszenia Miłośników Historii Łęk Dukielskich, współtwórca Prywatnego Muzeum Podkarpackich Pól Bitewnych w Krośnie.

9 myśli nt. „Kim był żołnierz z Łęk Dukielskich, który cudem uniknął tragicznej śmierci?”

  1. joanna

    Znam nazwiska kilku żołnierzy z Łęk, którzy brali udział w kampanii wrześniowej i po rozbiciu polskiego wojska wrócili z wojny do Łęk, przedzierając się ze Wschodu nocami przez wsie. Byli to: Ferdynand Baryła (1916-1992), Bronisław Klecha (1916-1992) i Władysław Chomentowski (1914-1998). Ferdynand Baryła wracał razem z Bronisławem Klechą i raczej to nie o nich mówi Stanisław Padło. Więc może o Władysławie Chomentowskim? On sam opowiadał, że kiedy wrócił z wojny, to wyglądał tak okropnie, że jego żona Stefania zemdlała, kiedy go zobaczyła. Na pewno żyją dzieci pana Władysława Chomentowskiego, może się odezwą? A może ktoś z rodziny jego brata Bronisława Chomentowskiego (1918-2002), mieszkającej w Łękach (wnukowie to Darek i Dawid) opowiedzą nam o losach krewnego? A może dzieci siostry Władysława i Bronisławy – Janiny z Chomentowskich, po mężu Makoś (1919-1987), mieszkającej w Kobylanach, będą coś na ten temat wiedzieć? Bardzo prosimy popytać w swoich rodzinach, może uda się nam rozwikłać tę zagadkę.

    Odpowiedz ↓
    1. Marek

      Może nie znam historii tych Panów , ale wiem na 100% ,że Jan Gniady miał tatuaż z napisem A.K. na dłoni i opowiadał jak korzystali z kuchni polowej w czasie wojny a obecnie zakopanej gdzieś w lasach myszkowskich

      Odpowiedz ↓
  2. Stanisław Węgrzyn

    Z opowiadań mojego ojca wiem, że w kampanii wrześniowej brał też udział Władysław Węgrzyn syn Jana i Marii z domu Kołacz. Uciekł z niewoli niemieckiej i wrócił do domu w okropnym stanie. Później był organistą w Kobylanach i działał w okresie okupacji w AK.

    Odpowiedz ↓
  3. Piotr Nawrocki

    Witam
    W kampanii wrześniowej brał udział również mój dziadek Jan Węgrzynowski, który służył w Pułku Strzelców wchodzącej w skład 11 Karpackiej dywizji Piechoty. Brał udział w akcjach wojskowych kampanii wrześniowej: 10 września w Błażowej, 14 września w Sądowej Wiszni, 17 września w lasach Janowskich, pozostała grupa uległa samorozwiązaniu po otoczeniu przez wojska niemieckie i radzieckie 21 września we Lwowie. Wracali piechotą do domu kilka tygodni. W czasie okupacji pracował w Krośnie na lotnisku. Brał udział w sabotażu (sypali piasek do świeżo wyremontowanych silników samolotowych).
    pozdrawiam

    Piotr Nawrocki

    Odpowiedz ↓
    1. redakcja

      Czy Pana Dziadek opowiadał o wędrówce nocami do domu? Czy raczej wykluczamy że to on cudem uniknal śmierci w opisanych wyżej okolicznościach?

      Odpowiedz ↓
  4. Stanisław Węgrzyn

    Szkoda, że już nie ma tych ludzi którzy walczyli w tamtych latach o wolność naszej ojczyzny. Myślę że każda nawet mała wzmianka o każdym bohaterze tamtych lat jest wielką wartością. Chcę także wspomnieć, że z Łęk Dukielskich byli także uczestnicy walk „Cudu nad Wisłą” i pokonania Bolszewików. Jednym z uczestników tej pamiętnej bitwy był Łęczanin Jan Kubaszczyk. Wrócił z wojny w 1921 roku i mieszkał w Łękach do końca swoich dni tj. do 1976 roku.

    Odpowiedz ↓
    1. redakcja

      Bardzo prosimy o przesyłanie do nas informacji o swoich bliższych i dalszych krewnych z Łęk, którzy brali udział w kampanii wrześniowej. Jeżeli to możliwe, to prosimy o szczegółowe informacje: w jakiej jednostce służyli, gdzie walczyli, kiedy i w jakich okolicznościach wrócili do domu. Na podstawie tych wspomnień postaramy się przygotować listę tych osób. Zapraszamy do współpracy. Koło Miłośników Łęk Dukielskich

      Odpowiedz ↓
  5. Robert Uliasz

    Wiem niewiele kiedyś nie przywiązywano do takich historii zbyt dużej wagi .
    Moja babci Stanisława Czaja opowiadała że jej szfagier , brat mojego dziadka Władysława Czaja , Jan walczył w Kampani wrześniowej niestety nie wiem w jakiej jednostce ani w jakich okolicach .
    Dostał się do niewoli niemieckiej i przebywał w stalagu .
    Po wyzwoleniu wyemigrował do USA i tam zmarł

    Odpowiedz ↓
  6. hmm..

    W nawiązaniu do komentarza Joanny.

    Z obozu jenieckiego po kampanii w 1939 roku wracali również:
    Władysław Zborowski,
    Jan Jastrzębski,
    Białogłowicz ??

    Odpowiedz ↓

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *