Gdzie jest koperta dowodowa mojego krewnego?

Danuta Więckowa, moja Babcia, czyta ankietę dowodową swojej matki Janiny Rogali z d. Głowa, mieszkanki Kobylan.

Tak wyglądała mama, gdy wracała z pasienia krów, wybiegałam z podworca, żeby się do niej przytulić. A tutaj mama to już była wdową, pracowała jako sprzątaczka w szkole odzieżowej – Danuta Więckowa, moja Babcia, ze wzruszeniem i lekkim zdziwieniem przygląda się zdjęciom swojej matki.

Pomimo zaburzeń mowy, wynikających z otępienia starczego, na kilka minut choroba idzie w
zapomnienie, odżywają wspomnienia. Z każdą kolejną, dla mnie nową osobą, wraca życie do mojej Babci! Tak samo jak było w ubiegłym roku, gdy spontanicznie przyjechaliśmy odwiedzić jej rodzinny dom w Kobylanach – przez dwie godziny nie usłyszałem żadnego zająknięcia!

Ale ten tekst nie będzie o remedium na demencję, które z każdym dniem mojego wakacyjnego pobytu w domu bardzo chciałbym odnaleźć, ale o odkryciach, które dostarczyły mojej Babci wiele przyjemnych wrażeń i poszerzyły moje domowe archiwum o bezcenne materiały.

Badania genealogiczne

Myślę, że przeciętny człowiek, chcący zgłębić historię rodziny, sięga najpierw do relacji
ustnych swoich bliskich, zaczynając od najstarszych. Ci, opowiadając, często dysponują starymi
dokumentami, świadectwami i fotografiami. Mając już wiedzę od członków naszej rodziny możemy odnaleźć ich miejsca pochówku, odwiedzając cmentarze. Korzystając z danych wyrytych na grobowych tablicach możemy ustalić, w jakich latach żyli nasi przodkowie.

Podkarpacie jest lepszym terenem do prowadzenia badań na cmentarzu, ponieważ tutaj w odróżnieniu od Lubelszczyzny czy chociażby województwa łódzkiego, zapisuje się prócz imienia i nazwiska zmarłego pełną datę urodzenia i zgonu, a nie, tak jak w przypadku wyżej wspominanych terenów, jedynie datę zgonu i liczbę przeżytych lat.

Jeśli ciekawość genealoga jest niezaspokojona,  w następnej kolejności trzeba udać się do urzędów, by móc ustalić więcej szczegółów. Takimi urzędami będą Urzędy Stanu Cywilnego, które mogą wydać nam odpis aktu małżeństwa, urodzenia, bądź zgonu przodka lub odczytać z archiwalnych ksiąg dane na temat poszukiwanych osób.

Problemem będzie uzyskanie odpisu danego aktu po dłuższym okresie czasu niż 80 lat. Urząd nie ma obowiązku przetrzymywać takich dokumentów i je archiwizuje.

Kopalnią wiedzy będą również urzędy parafialne, właściwe dla miejsca narodzenia czy zamieszkania członka rodziny. Można udać się do kancelarii i poprosić księdza o odnalezienie danych poszukiwanej osoby. By poszukiwania zakończyły się sukcesem, powinniśmy znać orientacyjną datę urodzenia bądź śmierci takiej osoby. Poznamy wówczas (prócz daty urodzenia
osoby) imiona jej rodziców, numer domu, imiona rodziców chrzestnych, imię i nazwisko akuszerki, datę chrztu oraz nazwisko udzielającego chrztu – oczywiście często zdarzają się przypadki, że nie wszystkie te dane zostały zawarte.

W metryce potwierdzającej małżeństwo znajdziemy dane małżonków, ich rodziców, datę ślubu, dane świadków oraz daty wygłoszonych zapowiedzi. Jeśli małżonka wychodząc za mąż nie była pełnoletnia, jej ojciec podpisywał na to pisemną zgodę, a jeśli był niepiśmienny, stawiał krzyżyk w obecności świadków.

Ostatnią metryką, jaką można znaleźć w kancelarii, będzie zapis dotyczący zgonu. Tam znajdziemy również dane zmarłego, imiona współmałżonka, jego rodziców, daty urodzenia, śmierci i pogrzebu, także to, czy zmarły był zaopatrzony w święte sakramenty odchodząc z tego świata oraz przyczynę śmierci. Tej ostatniej dzisiaj już często się nie zapisuje. Z historycznego punktu widzenia nie jest to pozytywna zmiana.

Przez pewien okres byłem pewien, że na urzędzie parafialnym zamyka się droga do dalszych
poszukiwań „przeciętnego” przodka. Ale rok temu mój brat polecił mi obserwację na Instagramie jednej z influencerek zajmujących się genealogią, bo on sam lubi przyglądać się historii rodziny pod kątem genetycznym. Znalazł ją przy okazji szukania ofert dotyczących testów DNA, które pomagają ustalić konkretne pochodzenie danej osoby. Zainteresowała mnie relacja instagramerki, podczas której opowiadała, gdzie można złożyć wniosek o koperty dowodowe. Wtedy pierwszy raz zetknąłem się z terminem „koperta dowodowa”.

Koperta dowodowa

Koperta dowodowa, zwana również teczką dowodową, jest kopertą lub teczką, którą zakładano przy okazji złożenia wniosku o wydanie dowodu osobistego. Obowiązek posiadania dowodu osobistego był nałożony na każdego pełnoletniego obywatela PRL od 1951 roku.

Pierwsze dowody osobiste wydawano w 1952 roku. Każdy, kto chciał otrzymać dowód, musiał wypełnić kwestionariusz ankiety oraz dołączyć trzy fotografie. Pierwsza z fotografii trafiała do dowodu, druga, razem z ankietą, umieszczana była w kopercie dowodowej, zaś trzecia przytwierdzona do metryczki dowodowej zostawała wysyłana do Centralnej Bazy Adresowej, która była „matką” systemu PESEL.

Dane obywateli z centralnej bazy służyły jako „kartoteka” Milicji Obywatelskiej. W ankiecie, która była adresowana najpierw do Powiatowego Biura Dowodów Osobistych w Krośnie, kilka lat później do Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Krośnie, następnie do Powiatowego Biura Dowodów Osobistych w Krośnie, prócz danych osobowych możemy również odczytać rysopis wnioskującego o dowód, poznać jego wykształcenie, zatrudnienie, sprawdzić w której jednostce wojskowej przebywał mężczyzna oraz jaki jest jego stosunek do służby wojskowej.
Na końcu znajdował się własnoręczny podpis wnioskującego. W pierwszej ankiecie pytano o miejsce zamieszkania przed 1939 rokiem, o miejsce zamieszkania w trakcie okupacji oraz o to, gdzie mieszka obecnie.

Prócz ankiety w kopercie znajdowała się karta meldunkowa, którą wypisywał sołtys wsi. Przy
pierwszych ankietach dowodowych w 1952 w Łękach Dukielskich karty te wypisywał Paweł Nawrocki, zaś w Kobylanach Karol Makoś.

Sołtys gromady wypisywał również kartę osobową, której dane były podobne do tych z ankiet. Należało tam podać, czy obywatel przebywał zagranicą, jeśli tak, to gdzie i w jakim okresie oraz czy służył w obcych armiach. Karta osobowa zawierała również pytanie o zmiany imienia i nazwiska od 1.09.1939 do chwili złożenia wniosku oraz czy ewentualna zmiana po 9.05.1945 nastąpiła zgodnie z prawem. Te dokumenty prócz sołtysa musiały posiadać pieczęć Biura Ewidencji Ruchu Ludności Prezydium Gminnej Rady Narodowej w Chorkówce.

Kolejną istotną kwestią przy ustaleniu tożsamości osoby ubiegającej się o dowód osobisty, było dostarczenie wyciągów (dzisiaj odpisów) aktu urodzenia, niekiedy aktu małżeństwa. W kilku
kopertach znalazłem wyciągi aktu urodzenia dziecka oraz wyciągu aktu zejścia dziecka. Zdarzało się, że dla potwierdzenia powyższych danych pojawiała się informacja od proboszcza z urzędu
parafialnego, dla potwierdzenia danych dotyczących narodzin. Dla naszej parafii zaświadczenia te wydawał ksiądz dziekan Piotr Moch.

Powyższe dokumenty pozwalały wyrobić dowód osobisty, którego odbiór potwierdzano
specjalnym pokwitowaniem, które zawierało podpis odbierającego oraz znaczki, za które pobierano opłatę skarbową w wysokości 10 złotych. Około piętnaście lat później dowody osobiste straciły ważność, trzeba było więc składać nowy wniosek z aktualnym zdjęciem. Szata graficzna kwestionariusza była nieco zmieniona, ale pytania w większości były podobne do tych, które znajdowały się w ankiecie z 1952 roku. Inaczej wyglądały zaś zdjęcia. Te pierwsze przedstawiały osobę patrzącą często bardzo nieśmiało w lewą stronę, a prawy dolny róg zdjęcia był jakby ucięty, biały, by można było przybić tam czytelną pieczęć. Te z lat sześćdziesiątych zawierały zdjęcia podobne do tych, które jeszcze nie dawno były stosowane w dowodach osobistych, wnioskujący nawiązywał już kontakt wzrokowy z obiektywem.

Jeśli nasz przodek dożył do XXI wieku, to składał kolejny wniosek, ponieważ w 2001 roku, na skutek rozporządzenia Rady Ministrów, określono nowy wzór dowodów osobistych. Pożegnano dokument w formie książeczkowej, na rzecz karty stworzonej z wielowarstwowego poliwęglanu z ponad czterdziestoma różnorodnymi zabezpieczeniami, które miały sprawić, że dokument miał być nie do podrobienia. Wnioski składano w Urzędach Gminy, do nich dołączano rzecz jasna kolorowe fotografie.

Ostatnią rzeczą, którą na pewno znajdziemy w kopercie dowodowej, będzie potwierdzenie
zgonu. Najczęściej będzie to wydarta kartka z dowodu osobistego z pieczątką, w której jest miejsce na wpisanie danych dotyczących zgonu. Najnowsze koperty zawierają wydruk informujący o śmierci z serwisu gov.pl.

Na podstawie wszystkich kopert dowodowych, które otrzymałem, mogę powiedzieć, że tego
typu dokumenty na pewno znajdą się w teczkach naszych przodków. Zdarzają się również rzeczy dodatkowe. Koperta mojego dziadka Aleksandra zawiera aż cztery wnioski dowodowe, gdyż dwukrotnie jego dowód został skradziony. Spotkałem się również z zapisanymi zeznaniami na Milicji, które traktowały o okolicznościach kradzieży dokumentu.

Niezwykle cenne są kenkarty, które były wydawane w czasie okupacji niemieckiej. Jeśli obywatel posiadał taki dokument, jest szansa, że znajduje się on właśnie w kopercie dowodowej. W
teczce mojej zmarłej babci ze strony mamy znajduje się również cały dowód osobisty, którego
kserokopię otrzymałem.

Gdzie jest koperta dowodowa mojego krewnego?

By ustalić miejsce, w którym będzie się znajdować koperta dowodowa naszego bliskiego, należy posiadać informacje: jakie było jego ostatnie miejsce zameldowania przed śmiercią oraz w jakiej miejscowości mieszkał nasz zmarły w chwili składania ostatniego wniosku dowodowego. Jeśli
poprzedni wniosek był składany w innym miejscu w Polsce, koperta była przesyłana do urzędu, który aktualnie zajmował się wyrobieniem dowodu tej osoby.

Niezwykle istotną kwestią jest również data śmierci osoby, której kopertę chcemy uzyskać. Wiele kopert zostało zniszczonych ze względu na to, że prawo PRL zezwalało na niszczenie kopert 10 lat po śmierci właściciela dowodu. Poszczególne urzędy w Polsce różnie podchodziły do tego zapisu. Wszystko być może zależało od skrupulatności urzędników i miejsca na składowanie archiwalnych materiałów. Ponad dwadzieścia lat temu nakazano archiwizować koperty dowodowe i zabroniono ich niszczenia.

Na podstawie własnych doświadczeń opiszę miejsca, gdzie mogą się znajdować koperty
dowodowe naszych bliskich z Łęk Dukielskich i ościennych miejscowości. Dokumentacja osób
zmarłych w ostatnich latach znajduje się najpewniej w Urzędzie Miasta i Gminy w Dukli. Należałoby zapytać w Urzędzie Stanu Cywilnego. Teczki zmarłych w 2001 roku do około 1990 będą znajdować się w Urzędzie Miasta Krosna przy ulicy Lwowskiej.

Najstarsze istniejące koperty dowodowe, dla zmarłych w latach osiemdziesiątych (prawdopodobnie po 1983 roku) znajdują się w Archiwum Państwowym w Rzeszowie, oddział w Sanoku.

Z żalem możemy pomyśleć o kopertach dowodowych osób zmarłych w latach 1952 – 1980.
Ich dokumenty i często jedyne fotografie bezpowrotnie zostały zniszczone. Oczywiście nie jest to
regułą, wnioskować możemy zawsze o koperty tych osób, ale nie należy się nastawiać zbytnio
pozytywnie na znalezienie ich kopert. Sytuacja naszej miejscowości nie jest fatalna, dla
przykładu Urząd Miasta Jasła zmakulował wszystkie koperty osób zmarłych do 2000 roku. W
Krakowie z powodu pożaru Archiwum Urzędu Miasta nie znajdziemy żadnej kopert osób zmarłych do 2020 roku.

Jak i kto może złożyć wniosek?

Zanim napiszemy oficjalny wniosek, należy wysłać zapytanie, czy w danej instytucji znajduje się koperta dowodowa konkretnej osoby. Należałoby napisać jak najwięcej informacji tj. imię i
nazwisko, dane rodziców, data i miejsce urodzenia oraz datę i miejsce śmierci. Pomocny byłby numer dowodu osobistego i numer PESEL (jeśli była to osoba, która zmarła w ciągu ostatnich dwóch dekad) – nie jest to jednak konieczne. Zapytanie można wysłać poprzez platformę EUPAP, mailowo lub pocztą tradycyjną. Odpowiedź przychodzi tą samą drogą lub telefonicznie. Osoby zajmujące się tym tematem szczególnie w Krośnie, ale również w Dukli i w Sanoku są pomocne i chętnie udzielają wskazówek i dodatkowych informacji. Jeśli okaże się, że koperta znajduje się w danym urzędzie, można wypełnić wniosek, według formularza, który wysyłają w załączniku. Wtedy również zostaniemy poinformowani ile stron zawiera koperta i ile będzie kosztowało sporządzenie kopii.

Opłata za każdy wniosek wynosi 31 złotych. Pracownik urzędu może poprosić nas o wykazanie
pokrewieństwa ze zmarłą osobą, wtedy należałoby załączyć odpisy aktu urodzenia. Zazwyczaj nie jest to konieczne. Kiedyś prawo do kopii zawartości koperty dowodowej przysługiwało wyłącznie krewnym w linii prostej, tj, dzieciom, wnukom, prawnukom etc. Teraz dzięki wyrokowi
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie nawet dalsza rodzina może ubiegać się o
zawartość kopert dowodowych. Wystarczy wykazać powód, dla którego pragniemy posiadać wgląd do teczek. Takim powodem jest otaczanie czcią i kultem pamięci o zmarłym.

Zdobyte dokumenty mogą pomóc w uczczeniu pamięci o tej osobie. Dzięki temu wyrokowi mogłem otrzymać dokumenty dalszej rodziny, np. bezdzietnej, samotnej ciotki mojej babci.

Pozostałe źródła

Pozostałymi źródłami mogą być materiały znajdujące się w Archiwum Zakładu Ubezpieczeń
Społecznych. ZUS ma obowiązek archiwizowania dokumentów swoich zmarłych klientów przez
pięćdziesiąt lat od chwili śmierci. Po upływie tego czasu materiały są niszczone. Na wniosek krewnego w linii bezpośredniej można wnioskować o wydanie dokumentów bez dokumentacji płacowej, do celów genealogicznych. Należy we wniosku wykazać interes prawny. Warto podkreślić, że więzy rodzinne stanowią samoistne dobro, mogą występować nie tylko między żywymi, ale również pomiędzy osobami zmarłymi i podlegają ochronie wynikającej z art. 23 Kodeksu cywilnego. W dokumentacji ZUSu znajdziemy fotografie, świadectwa pracy i życiorysy emerytów. Wniosek, w przypadku naszej miejscowości, należałoby kierować do Jasielskiego oddziału ZUSu.

Gdy zawiodą nas wszystkie wyżej wymienione miejsca, można rozważyć złożenie wniosku o
uzyskanie kopii metryczki dowodowej z Archiwum Państwowego w Milanówku. Metryczka
dowodowa, to krótki dokument ze zdjęciem i odciskami palców, który jak wspominałem na początku artykułu był „przodkiem” dla systemu PESEL. Archiwum w Milanówku przechowuje olbrzymią ilość metryczek osób z całej Polski. Problem leży w czasie, jaki upływa od złożenia wniosku do odpowiedzi. Obecnie czas oczekiwania na odpowiedź wynosi niespełna rok. Koszt kopii metryczki wynosi jedynie 3 złote.

Kochana Stefcia, dziadkowie się stawiali (budowali dom), to sąsiadki z miłosierdzia przynosiły jej w garnusiu co do zjedzenia, bo by się zagubiła – wspomina dalej wzruszona babcia Danuta.

Danuta Więcek patrzy na zdjęcie ciotki Stefanii Głowy z Kobylan.

Jeszcze większym zdziwieniem było dla niej obejrzenie animacji, którą łatwo stworzyć na portalu myheritage, polegającej na ożywieniu twarzy przodka, dodając mu poruszanie głową, mrugnięcia okiem i uśmiech.

Ciotka Stefania Głowa (1910-1996) była skromną niezamężną kobietą, nikt z nas nie miał nawet jej zdjęcia. Mimo tego, tak wiele dobrego się o niej słyszało w moim domu. Znała setki piosenek i
wierszy, babcia zawsze mówiła, że była poetką i śpiewaczką. Na uroczystość Matki Bożej Zielnej
układała tak duży i piękny bukiet ziół, że później uświadamiała sobie, że nie da rady go zanieść do kościoła. Zobaczenie zdjęcia ciotki Stefci było dla mnie wielkim przeżyciem. Uświadomiłem sobie, że jest bardzo podobna do swoich sióstr.

Na przełomie wiosny i lata tego roku udało mi się uzyskać jedenaście kopert dowodowych
przodków z czterech archiwów: UMiG w Dukli, UM Krosna, UM Jasła, Archiwum Państwowego w
Rzeszowie oddział w Sanoku. Obecnie rozpatrywany jest mój wniosek o wydanie dokumentacji
przodków w Jasielskim ZUSie. Od czerwca oczekuję na odpowiedź w sprawie metryczek dowodowych z Archiwum Państwowego Dokumentacji Osobowej i Płacowej w Milanówku.

Wszystkim, którzy chcą poznać historię swoich bliskich, polecam dotarcie do kopert
dowodowych. W razie potrzeby służę pomocą ze złożeniem wniosku do poszczególnych instytucji. W wakacje jestem bardziej niż w ciągu roku dostępny lokalnie w Łękach Dukielskich, mogę zaoferować pomoc w tych kwestiach. Radość mojej babci pokazała mi, jak wiele znaczą te pożółkłe kartki, które dziesiątkami lat leżały w archiwalnej półce, czekając na zainteresowanie kogokolwiek.

Łęki Dukielskie, sierpień 2022                                                                                   Mateusz Więcek

Danuta Więckowa, moja Babcia.

Danuta Więcek na tle swojego rodzinnego domu w Kobylanach. Na sentymentalną wyprawę założyła sukienkę, którą otrzymała wiele lat temu od swojej mamy.

Danuta Więcek patrzy na swój rodzinny dom w Kobylanach.

Jedna myśl nt. „Gdzie jest koperta dowodowa mojego krewnego?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *